Informacyjny Serwis Policyjny

Przewodniczący NSZZP: współpraca wcale nie znaczy uległość

Zamieszczony Data publikacji 11.02.2014
W najnowszym numerze miesięcznika „Policja 997” ukazał się wywiad Elżbiety Sitek z przewodniczącym Zarządu Głównego Zarządu Głównego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów Grzegorzem Nemsem. Rozmowa dotyczyła m.in. dodatków służbowych dla policjantów, współpracy z Komendantem Głównym Policji i planów związku na 2014 r.

6 grudnia 2013 roku podpisane zostało porozumienie między Zarządem Głównym NSZZP a Komendantem Głównym Policji. Skoro jest porozumienie, to znaczy, że wcześniej był spór…
Tak, ale to porozumienie nie dotyczy sporu. Związek zawodowy policjantów był w sporze zbiorowym z Komendantem Głównym Policji od 2012 roku, czyli jeszcze za kadencji poprzedniego zarządu głównego. Spór dotyczył m.in. podziału środków wakatowych i zasad podnoszenia dodatków służbowych dla odchodzących na emeryturę. Zakończył go obecny zarząd główny w czerwcu 2013 r. Osiągnęliśmy kompromis – uzgodniliśmy z Komendantem Głównym Policji, że 30 mln zł z wakatów zostanie przeznaczonych na okresowy wzrost dodatków służbowych policjantów. Pod koniec 2013 r. na ten sam cel przeznaczono z wakatów jeszcze 8 mln zł. Część środków z wakatów komendant postanowił przeznaczyć na szkolenie i doskonalenie zawodowe policjantów w tych województwach, w których istniały największe w tym zakresie zaległości. Doprowadzenie do wydatkowania znacznych kwot ze środków wakatowych na płace funkcjonariuszy uważamy za sukces.

Skoro w czerwcu doszło do kompromisu, to czego dotyczy grudniowe porozumienie z komendantem?
Obowiązek współpracy między związkami zawodowymi a Komendantem Głównym Policji nakłada na obydwie strony zarówno ustawa o Policji, jak i związkowy statut. Życie pokazuje jednak, że diabeł tkwi w szczegółach, i zasady tej współpracy niejednokrotnie okazywały się nieprecyzyjne, co rodziło niepotrzebne spory. Wspólnie z przedstawicielami komendanta wypracowaliśmy reguły, które pozwoliły doprecyzować zasady naszej współpracy. Jest to dla nas ważne, bo to pierwszy dokument tego typu, coś jak układ zbiorowy.

Które z zapisów tego porozumienia są dla związku zawodowego szczególnie ważne?
Przede wszystkim paragraf 2 porozumienia, który stanowi, że podział środków z wakatów będzie się odbywał zawsze po konsultacji z ZG NSZZP. Zgodnie z innymi zapisami porozumienia komendant będzie też uzgadniał z ZG zasady dysponowania funduszem nagrodowym i zapomogowym, a także zasady podziału środków na podwyżkę uposażeń, jeśli takie znajdą się w budżecie. Paragraf 5 porozumienia przyznaje nam możliwość występowania z propozycjami nagród.

Związki zawsze walczyły o to, aby mieć wpływ na obsadę stanowisk kierowniczych. Czy ta sprawa również została omówiona?
Doszło do doprecyzowania niektórych rozwiązań. Przedstawiciele ZG NSZZP biorą udział w odprawach i naradach kierownictwa, są informowani o zmianach w strukturze i w tej kwestii nic się nie zmieniło. Istotna zmiana dotyczy tego, że przedstawiciele ZG są teraz członkami komisji przeprowadzających postępowania kwalifikacyjne na stanowiska kierownicze, podczas gdy dotychczas byli w tych komisjach tylko obserwatorami. A zatem mogą mieć realny wpływ na decyzje kadrowe, a nie tylko wyrażać swoje opinie.

Jakie są najważniejsze zadania związku w roku 2014?
Będziemy zabiegać o poprawę uposażenia policjantów. W zespole służbowo związkowym, pracującym pod kierunkiem zastępcy dyrektora Gabinetu KGP insp. Tomasza Szankina, wypracowaliśmy w 2013 roku optymalne rozwiązanie dotyczące wzrostu dodatków służbowych i funkcyjnych dla policjantów. Ale wdrożenie tego projektu w życie wymaga znacznych środków finansowych, więc zdajemy sobie sprawę, że na razie jest to nie do udźwignięcia dla budżetu Policji. Natomiast realne wydaje się wdrożenie w tym roku podwyżki dodatków za wysługę lat. Dotychczas po 20 latach służby dodatek ten wynosił 20 proc. i wzrastał o 0,5 proc. za każdy rok do 30 lat – łącznie do 25 proc. Wypracowany z naszym udziałem projekt zakłada, że dodatek za wysługę wynosiłby 20 proc. po 20 latach służby, potem 30 proc. po 30 latach i 35 proc. po 35 latach, z tym, żeby uzyskać docelowe 35 procent, trzeba osiągnąć dokładnie 35 lat służby. Wdrożenie tego projektu może się odbyć ze środków wakatowych, a więc bez dodatkowego obciążenia budżetu. I o to będziemy w tym roku zabiegać. Będziemy czuwać, by w ustawach nie wchodziły niekorzystne dla policjantów zmiany. Będziemy dążyć do zmiany przepisów, które są dla nas dyskryminujące albo niekonstytucyjne. Na przykład przygotowujemy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego dotyczący art. 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy, zgodnie z którym okres pracy poprzedzającej służbę dla funkcjonariuszy przyjętych po 1 stycznia 1999 roku nie zostaje wliczony do wysługi emerytalnej. Uważamy taki zapis za niekonstytucyjny. Składamy też skargę do Trybunału Konstytucyjnego na brak waloryzacji uposażeń policjantów od 2009 roku. Tylko raz, w roku 2012 policjanci otrzymali podwyżkę w wysokości 300 złotych, ale weszło to w dodatek za stopień, nie mając powiązania z kwotą bazową, która od lat nie była waloryzowana.

Niektórzy policjanci zarzucają wam, że skapitulowaliście w sprawie L 4 dla policjantów, godząc się na 80-procentowy zasiłek, tak jak mają cywile.
W tej sprawie nie można było zrobić nic więcej. Od początku uważaliśmy, że projekt MSW obniżający zasiłek chorobowy ze 100 do 80 proc. jest niesłuszny, apelowaliśmy do posłów i do marszałka sejmu o jego odrzucenie. Zorganizowaliśmy protesty, odbyło się wysłuchanie publiczne. 22 stycznia idziemy w mundurach na galerię sejmową, by przyjrzeć się drugiemu czytaniu projektu ustawy. Może nasza obecność wpłynie na stanowisko posłów? (rozmowa odbywała się 17 stycznia – red.) Niestety, Minister Spraw Wewnętrznych z uporem godnym lepszej sprawy odrzuca nasz pomysł wprowadzenia do ustawy okresu ochronnego (np. 30 dni), podczas którego zwolnienie lekarskie funkcjonariusza w każdym przypadku pozostałoby pełnopłatne. Walczymy o płatne nadgodziny dla policjantów. Skoro ustawodawca zrównuje nasze uprawnienia z uprawnieniami cywilów, chcemy, żeby wyrównywał je też na innym polu. Chodzi o zapłatę za przepracowane nadgodziny oraz ekwiwalent finansowy za służby nocne, w święta i dni ustawowo wolne. W tej sprawie chcemy doprowadzić do stworzenia obywatelskiego projektu ustawy. Ma on tę moc, że nawet kiedy skończy się kadencja Sejmu, projekt ten nie przepadnie, tylko będzie musiał być rozpatrzony w następnej kadencji. Broni go siła 100 tysięcy obywatelskich podpisów. Nasze roszczenia są w pełni uzasadnione, jesteśmy bowiem w tej kwestii dyskryminowani w stosunku do cywilów, a także innych służb, na przykład straży pożarnej. W Policji za pracę w nadgodzinach istnieje odbiór wolnego, co w praktyce często jest fikcją.

Niektórzy przewodniczący zarządów wojewódzkich zarzucają zarządowi głównemu zbyt bliską współpracę z Komendantem Głównym…
Nie uważam, żeby prowadzenie nieustających sporów było lepsze niż efektywna współpraca. A współpraca wcale nie znaczy uległość. To szukanie rozwiązań i kompromisów dla dobra wspólnej sprawy. Dlatego cieszymy się z porozumienia podpisanego z komendantem, bo ono ułatwi nam współpracę, a także bieżące funkcjonowanie.


Źródło: "Współpraca nie znaczy uległość", rozmowę z przewodniczącym Zarządu Głównego Zarządu Głównego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów Grzegorzem Nemsem przeprowadziła E. Sitek, „Policja 997” nr 2(107), luty 2014 r., s. 20.
 

 
powrót
drukuj